Co prawda Rapu raczej nie lubię, ale Eminem jakoś przypadł mi do gustu. Generalnie staram się nie oceniać wykonawców po ich wypowiedziach, po tym jakimi są ludźmi, a po muzyce jaką wykonują. A o tym, że Eminem zna się na tym co robi, świadczy to, że chyba jako jedyny biały wykonawca przyjął się wśród czarnej części społeczeństwa USA.
A ,,Sing for the moment" czy ,,Business" potrafię słuchać godzinami.
