przez Konserwatysta 19 gru 2006, o 11:34
Oto odpowiedź z poradni językowej Wydawnictwa Naukowego PWN. Autor odpowiedzi powołał się na dyskusję na naszym forum i zganił moderatora (czyli mnie) - co mnie zaskoczyło, bo ja sam zapomniałem napisać w pytaniu o naszej dyskusji.
"Jak powinno się poprawnie nazywać amatora tabaki, człowieka często zażywającego tabakę, spierano się na Ogólnopolskim Forum Tabaczanym. Użytkownicy wymieniali nazwy tabakier, tabacznik i tabaczarz, za którym to jednoznacznie opowiedział się moderator, posługując się w dodatku argumentem, że „nie mówimy fajkownik, a fajczarz”. Niesłusznie, bo i tabaczarza, i tabacznika notuje z kwalifikatorem „daw.’’ Słownik języka polskiego pod red. W. Doroszewskiego. Tabakier to chyba środowiskowy neologizm. Można by też wskazać innego amatora (miłośnika!) używek – papierośnika (w SJPD umieszczony jako „rzadki”, ale występuje i współcześnie, zob. np. Agresywny papierośnik w Wieściach Podwarszawskich).
Po kaszubsku 'człowiek zażywający tabakę' to wyłącznie tobacznik. Ponieważ zażywanie tabaki jest na Pomorzu istotną składową kultury (dowodem przysłowia: „Chto nie tobaczi, ten nic nie znaczi”, „Jakbë nie bëło tobaczi, żëcé bë nie miało smaczi”, „Tobacznik sprzedô ostatną kaczka za tobaczka”), nic dziwnego, że i w polszczyźnie pomorskiej (także w wymienionej przez Pana książce) pojawił się tabacznik. Uważam, że słowu temu należy się współcześnie status regionalizmu.
Nie dziwmy się, że współwystępują w języku polskim co najmniej dwa wyrazy o tym samym znaczeniu, mające ten sam rdzeń, lecz inaczej zbudowane. Często te różnice uwarunkowane są regionalnie. Możemy tu wymienić cielę i cielaka, sznurówkę i sznurowadło, wózkownię i wózkarnię oraz właśnie omówionych tabaczarza i tabacznika.
Gdybym był Kaszubą (Kaszubem), wypadałoby mi te wywody zakończyć rytualnym „Chcemë le so zażëc!”."
No cóż, Tabacznik może teraz dumnie nosić głowę...Spór jest chyba ostatecznie rozwiązany.
"Nie ma nic straszliwszego od czynnej niewiedzy" - Johann Wolfgang Goethe.
"Im więcej nagród moderatorskich, tym lepiej" - Ja.