Yerba Mate

Piszcie co chcecie - ale bez przesady.

Moderator: RPK

Yerba Mate

Postprzez grabarz 22 lut 2008, o 11:20

Nasz airsoftowy kolega wspomniał, że pije wywar z tego zielska, a ja w jednej chwili sprawdziłem, co to jest. I bardzo dobrze, że sprawdziłem, bo szukam czegoś, co mi zastąpi kawę. Przejdę jednak do kilku pytań, które mnie dręczą.

1. Jak to się czyta?
2. Czy koniecznie trzeba sobie moczyć te liście w indiańskiej tykwie?
3. Jaki to ma smak: dobry, da się pić, trzeba posłodzić, czy trzeba się przyzwyczaić?
4. Jaka jest tego moc pobudzająca (chodzi o relacje trawa:kofeina)?
5. Można z tego robić ścieżki dla fazy?
http://absyntowysalonik.prv.pl
super śmieszne komiksy (moje)
grabarz Mężczyzna
Złoty Tabacznik 2007

Avatar użytkownika


Odp: Yerba Mate

Postprzez Gobel 22 lut 2008, o 11:55

Fajnie że to Cię interesuje, bo Yerba to świetna sprawa :)
Co do nazwy, czytamy ją fonetycznie [jerba mate], a więc bez żadnych udziwnień. Yerbę możemy pić nawet w szklance, ale tykwa ma klimat i... duszę. Co do smaku, to na początku trzeba się przyzwyczaić, bo jest dość oryginalny i bardzo intensywny. Kiedy już się rozsmakujesz, nie będziesz mógł przestać :)
Działanie pobudzające w moim przypadku jest dużo lepsze od kawy. Nie wiem od czego to zależy, ale czytałem o różnych odmianach kofeiny (teanina, kofeina, mateina), z których każda działa inaczej. Niektórzy nie uznają tego podziału, ale wszyscy wiedzą, że mate prócz kofeiny zawiera praktycznie wszystkie niezbędne do życia związki chemiczne - żeglarze piją napar z ostrokrzewu paragwajskiego na szkorbut podczas bardzo długich rejsów, a więc musi to o czymś świadczyć. Kawa osobiście mnie nie tyle pobudza, co po prostu destabilizuje mój system nerwowy - ręce mi się trzęsą, umysł gdzieś błądzi, a ja nie mogę się na niczym skupić. Pod tym względem mate jest o niebo lepsza, bo działa pobudzającą i lekko euforycznie, nie powodując przy tym żądnych skutków ubocznych.
Co się tyczy ścieżek to jesteś wolnym człowiekiem i żyjesz w wolnym kraju, tak więc oczywiście możesz to zrobić, pytanie tylko - po co? :) Jeśli zależy Ci na działaniu stricte pobudzającym, lepiej będzie naparzyć kawę z 10. łyżeczek rozpuszczalnej ;)
Dodam że yerbę można zabierać absolutnie wszędzie, bo raz przygotowana tykwa starczy na cały dzień - można ją zalewać nawet do 7. razy, w tym również zimną wodą.
Jeśli kogoś zainteresowała ta herbatka, polecam odmiany Rosamonte oraz Pajarito dostępne m.in. na Allegro - typowe przedstawicielki odmiany Argentyńskiej oraz Paragwajskiej. Argentyńska mate jest na ogół mocniejsza, nie jest również tak drobno zmielona, ale warto spróbować obydwu rodzajów i wybrać, który nam bardziej pasuje.
Tutaj znajdziecie ciekawy, niemiecki sklep z ogromnym wyborem mate oraz akcesoriów do jej zaparzania: http://www.mate-tee.de/catalog/
Pozdrawiam!
Victor
"Jeden kilometr waży dziesięć miliardów ton!"
Moje motto - nie mieszaj różnych gatunków tabaki, herbaty, ani yerba mate!
asg.badi.pl
Gobel Mężczyzna
Miłośnik Tabaki

Avatar użytkownika

Ulubiona tabaka: Packards Club Snuff

Odp: Yerba Mate

Postprzez Konserwatysta 22 lut 2008, o 12:49

1. A nie czyta się przypadkiem w argentyńskim hiszpańskim: źerba mate?
2. Ja parzyłem w dużym kubku, ale gdybym tylko miał możliwość, to kupiłbym tykwę: lepiej wygląda i lepiej się zaparza.
3. Smak - według mnie - jest zbliżony do zielonej herbaty, przy czym ciut bardziej gorzki.
4. Piłem yerbę ostatni raz pół roku temu, ale w istocie jest, ciut mocniejsza od kawy. Pomimo tego, że teoretycznie jest w niej mniej kofeiny. Ale musimy wziąć pod uwagę jaką kawę pijemy: prawdziwą czy odpady.
5. Oczywiście! Faza nieziemska!
"Nie ma nic straszliwszego od czynnej niewiedzy" - Jan Wolfgang Goethe.
"Im więcej nagród moderatorskich, tym lepiej" - Ja.
Konserwatysta Mężczyzna
Miłośnik Tabaki

Avatar użytkownika

Ulubiona tabaka: Gekachelter Virginie dunkel

Odp: Yerba Mate

Postprzez Nephren 22 lut 2008, o 13:19

Ach, yerba. Tak myślałem, czy by nie założyć o niej tematu, a tu proszę, temat jest. Piję ja od kilku miesięcy i nie narzekam, kawa to w porównaniu z nią zwyczajny szlam.

2. Zależy. Mam tykwę, ale na smak to nie wpływa zupełnie. W tykwie jest...hmm...no ma to taki egzotyczny urok, ale równie dobrze można ją pić w kubku. Podstawą jest posiadanie bombilli, czyli metalowej rurki z sitkiem na jednym końcu, ponieważ mate zaparza się z dużej ilości suszu, który jest zwykle potwornie zapylony. Poza tym, fusy pływają po powierzchni.

3. Fakt, przypomina zieloną herbatę nieco, ale jest, jak dla mnie, właśnie mniej gorzka. W każdym bądź razie, smak mate bardziej mi od zielonej herbaty odpowiada. Jest dosyć mocny, ale w pierwszych zalaniach, po kilku zalaniach wodą jest już slabszy i dla kogoś nieprzyzwyczajonego, przyjemniejszy. Słodzić nie radzę, ponieważ a). psuje to smak, b). trzeba by pomieszać fusy, a tego nie należy robić (pył opada na dno i można go przez bombillę wcypić, co nie jest zbyt miłe).

4. Zależy od gatunku, ale faktycznie, jest mocniejsza od kawy. Porównując ją do kawy, ma bardziej "rozjaśniające" działanie na umysł, łatwiej się po mate skupić niż po kawie.

Co do kupna. Polecam, bardzo polecam, polski sklep www.yerbamatestore.pl mają spory wybór zarówno mate, jak i akcesoriów do niej, we w miare przystępnych cenach. Jednocześnie, odradzam kupowanie yerby w herbaciarniach, chyba że traficie na oryginalną paczkowaną. Ta "polska" na wagę jest zwyczajnie obrzydliwa.
Na początek, jak Gobel, polecam Rosamonte. Niezła w smaku, dlugo się wypłukuje (czyli można spokojnie 5-7 zalań zrobić i będzie taki napar miał smak). Pajarito jest ok, ale trochę za mocna w smaku, na codzień zaś piję Cruz de Malta.
Obrazek
Nephren Mężczyzna
Miłośnik Tabaki

Avatar użytkownika

Ulubiona tabaka: Wilsons of Sharrow Honey Menthol

Odp: Yerba Mate

Postprzez nataseva666 22 lut 2008, o 15:00

ostatnio dostałem od kolegi próbkę yerba mate. osobiście mi nie smakuje. jakoś też nie pobudza. generalnie bardziej opłacalne kupić sobie tigera za 2zł :P z tego co czytałem, to yerba ma oczyszczać organizm z toksyn. według mnie to tylko dla tych któym się nudzi, bądź naprawdę im to smakuje;) mi nie przypadło do gustu.
Obrazek
nataseva666 Mężczyzna
Miłośnik Tabaki

Avatar użytkownika

Ulubiona tabaka: Packards Club Snuff

Odp: Yerba Mate

Postprzez acidofil 22 lut 2008, o 15:08

Na początku działania strony yerbamatestore.pl była ankieta i wygraliśmy z dziewczyną 2kg Rosamonte i dwa kubki, więc pijemy ją dość regularnie. Najważniejsze w parzeniu to nie zalać jej wrzątkiem(ale o tym dokładnie jest na tej stronie) bo będze brązowa i gorzka, jak mi taka wyjdzie to wylewam i zalewam jeszcze raz, jest wtedy zielona i przyjemnie gorzkawa. Yerba rzeczywiście mocno pobudza i odświeża umysł. Przymierzam sie do kupna tykwy i bombilli. Ogólnie polecam miłośnikom używek do picia.
Moje ulubione:
1)Ozona Raspberry M&F
2)WoS Honey Menthol
3)Alpina&Harvard's
acidofil Nie wiadomo
Miłośnik Tabaki

Odp: Yerba Mate

Postprzez Nephren 22 lut 2008, o 15:10

nataseva666 napisał(a):ostatnio dostałem od kolegi próbkę yerba mate. osobiście mi nie smakuje. jakoś też nie pobudza. generalnie bardziej opłacalne kupić sobie tigera za 2zł :P

A ile jej sypnąłeś do kubka? 1/3 to minimum, żeby napar miał jakikolwiek smak, o mocy już nie mówiąc :P
Obrazek
Nephren Mężczyzna
Miłośnik Tabaki

Avatar użytkownika

Ulubiona tabaka: Wilsons of Sharrow Honey Menthol

Odp: Yerba Mate

Postprzez grabarz 22 lut 2008, o 15:40

O, dobrze, że o tym wspomniałeś, Nephren. Jak to się dawkuje? Sypie się 1/3 pojemnika i już? No i w związku z tym, na ile starcza załóżmy kilogram? Tak mnie zaciekawiło jeszcze to pięciokrotne zalewanie. Za każdym razem pobudza, czy tylko smakuje?

Dzięki też za podpowiedź z wymową, co do argentyńskiego hiszpańskiego to nie wychylę się dopóki ktoś pierwszy nie powie "źerba".
Ostatnio edytowano 22 lut 2008, o 16:58 przez grabarz, łącznie edytowano 1 raz
http://absyntowysalonik.prv.pl
super śmieszne komiksy (moje)
grabarz Mężczyzna
Złoty Tabacznik 2007

Avatar użytkownika


Odp: Yerba Mate

Postprzez Gobel 22 lut 2008, o 16:19

Konserwatysto, nie znam niestety tego języka, ale swoją wiedzę bazuję na wymowie podsłuchanej u Cejrowskiego w jednym z jego programów.
Grabarz - mate smakuje i pobudza po każdym zalaniu, a co do dawkowania, to ja sypię mate do ok. 2/3 wysokości tykwy, po czym zalewam chłodną wodą i pozwalam mate napęcznieć. Jak ostrokrzew przypomina zlepione "błotko" umieszczam w nim bombille (tą pozłacaną na końcu rurkę z sitkiem) i zalewam gorącą (nie wrzącą!) wodą. Dzięki takiemu zabiegowi rurka nie zatka się drobniejszą yerbą.
Kilogramowa paczka wystarczy mi na ok. miesiąc intensywnego yerbowania.
Pozdrawiam!
Victor
"Jeden kilometr waży dziesięć miliardów ton!"
Moje motto - nie mieszaj różnych gatunków tabaki, herbaty, ani yerba mate!
asg.badi.pl
Gobel Mężczyzna
Miłośnik Tabaki

Avatar użytkownika

Ulubiona tabaka: Packards Club Snuff

Odp: Yerba Mate

Postprzez Konserwatysta 22 lut 2008, o 17:38

A ja właśnie od Cejrowskiego słyszałem: źerba. Dwa ciekawe linki: http://www.yerbamate.com.pl/content/view/21/56 i http://hiszpanski.bajo.pl/2439,wymowa.html .
"Nie ma nic straszliwszego od czynnej niewiedzy" - Jan Wolfgang Goethe.
"Im więcej nagród moderatorskich, tym lepiej" - Ja.
Konserwatysta Mężczyzna
Miłośnik Tabaki

Avatar użytkownika

Ulubiona tabaka: Gekachelter Virginie dunkel

Odp: Yerba Mate

Postprzez Nephren 22 lut 2008, o 18:02

grabarz napisał(a):O, dobrze, że o tym wspomniałeś, Nephren. Jak to się dawkuje? Sypie się 1/3 pojemnika i już? No i w związku z tym, na ile starcza załóżmy kilogram? Tak mnie zaciekawiło jeszcze to pięciokrotne zalewanie. Za każdym razem pobudza, czy tylko smakuje?

Z tym "dawkowaniem" to jest różnie. Sam sypię 1/3 kubka/tykwy, maksymalnie połowę, ale czytałem że można wypełnić naczynie nawet do trzech czwartych (nie próbowałem nigdy, szkoda mi trochę suszu). Skoro wchodzimy w detale, to zawsze wstrząsam kubkiem z suszem solidnie (zatykając go od góry), żeby pył przeszedł na górę. Następnie przechylam susz pod kątem powiedzmy 45 stopni w kubku, wtykam bombillę, a potem jak Gobel - zalewam chłodną woda, żeby napęczniało a potem ciepła (ok. 80 stopni, woda ma taką temperaturę ok. 10 minut po zagotowaniu).
Najmocniejsze działanie pobudzające mają moim zdaniem pierwsze trzy zalania, następne oczywiście też, ale już znacznie słabiej, te zalania są już tylko dla smaku. Pól kilograma starcza mi na trochę ponad miesiąc, bo intensywnie yerby nie piję - ot, sypnę rano, wypiję dwa zalania, dwa w południe, potem z jedno i te końcowe, najsłabsze, na wieczór (w sam raz, nie pobudzają, ale mają smak, więc idealne są do popijania przed komputerem, czy przy książce).
Ostatnio edytowano 22 lut 2008, o 18:04 przez Nephren, łącznie edytowano 1 raz
Obrazek
Nephren Mężczyzna
Miłośnik Tabaki

Avatar użytkownika

Ulubiona tabaka: Wilsons of Sharrow Honey Menthol

Odp: Yerba Mate

Postprzez Tori 22 lut 2008, o 21:20

Hoh, takie pytanko do specjalistów: czy opłaca się kupować w herbaciarni Yerba mate, bombillę, tykwę, czy lepiej przez neta? Ogólnie herbaciarnia robi dobre wrażenie, kulturka, profeska, duuuużo odmiany herbaty (zielone, czarne, czerwone, i pewnie coś jeszcze), do tego fajki wodne i tak dalej, no ale właśnie. Opłaca się?
abaczyć, czy nie tabaczyć?- oto retoryczne pytanie.

\,,/ (O.o) \,,/
Tori Nie wiadomo
Miłośnik Tabaki

Avatar użytkownika


Odp: Yerba Mate

Postprzez Nephren 22 lut 2008, o 21:48

Bombillę i tykwę - czemu nie. Sam mam tykwę z herbaciarni i jestem zadowolony. Yerbę tylko jeśli jest oryginalnie paczkowana, markowa. Ta "polska" na wagę to potworny syf, nie wiem co to jest, ale z prawdziwą mate ma niewiele wspólnego.
Ostatnio edytowano 22 lut 2008, o 21:50 przez Nephren, łącznie edytowano 1 raz
Obrazek
Nephren Mężczyzna
Miłośnik Tabaki

Avatar użytkownika

Ulubiona tabaka: Wilsons of Sharrow Honey Menthol

Odp: Yerba Mate

Postprzez nataseva666 22 lut 2008, o 22:27

Nephren napisał(a):A ile jej sypnąłeś do kubka? 1/3 to minimum, żeby napar miał jakikolwiek smak, o mocy już nie mówiąc :P


ja sypałem pół kubka. czy na zimno czy na ciepło i tak mi nie smakowała, a co za tym idzie nie będę więcej tego kupował:P  jak wiadomo, niektórzy też uważają za głupotę wydać te 5zł na tabakę.
Obrazek
nataseva666 Mężczyzna
Miłośnik Tabaki

Avatar użytkownika

Ulubiona tabaka: Packards Club Snuff

Odp: Yerba Mate

Postprzez Tori 23 lut 2008, o 15:29

Byłem dziś w herbaciarni, miły pan miał do sprzedania jedną tykwę za 50 zł, i dwie bambusowe bombille- po 22 i 24 zł. Sypana na wagę yerba- 3,50zł za 50 gram. Po cichu wyszedłem z lokalu...

Znalazłem dwie interesujące oferty (klik[/url i [url=http://www.yerbamatestore.pl/index.php?p672,zestaw-taragui-500g-z-tykwa-i-bombilla]klik) I tak się zastanawiam- czy te bombille będzie można w jakikolwiek sposób po użyciu "przepłukać"?
abaczyć, czy nie tabaczyć?- oto retoryczne pytanie.

\,,/ (O.o) \,,/
Tori Nie wiadomo
Miłośnik Tabaki

Avatar użytkownika


Odp: Yerba Mate

Postprzez Gobel 23 lut 2008, o 16:16

Tori napisał(a):czy te bombille będzie można w jakikolwiek sposób po użyciu "przepłukać"?


Oczywiście! Bombille są rozkręcane i czyści się je bardzo łatwo, a przy tym niezwykle ułatwiają obcowanie z yerbą.
Pozdrawiam!
Victor
"Jeden kilometr waży dziesięć miliardów ton!"
Moje motto - nie mieszaj różnych gatunków tabaki, herbaty, ani yerba mate!
asg.badi.pl
Gobel Mężczyzna
Miłośnik Tabaki

Avatar użytkownika

Ulubiona tabaka: Packards Club Snuff

Odp: Yerba Mate

Postprzez zgorzellus 28 lut 2008, o 11:34

Yerba jest OK, ale mi lepiej pasują zielone herbaty - szczególnie japońska sencha.
A co do yerby - pił ktoś rosamonte? Czaję się na nią, ale miałem pajarito, ale smak był nieciekawy...
Czy to prawda, że trzeba wsypać 2/3 naczynia yerby i zalać?
Obrazek
zgorzellus Mężczyzna
Miłośnik Tabaki

Avatar użytkownika

Ulubiona tabaka: SG Kendal Brown Original lub Special

Odp: Yerba Mate

Postprzez Nephren 28 lut 2008, o 12:49

Piłem rosamonte, zwykłą i despaladę (despalada - rodzaj yerby pozbawionej gałązek, same listki). Zwykła jest fajna, przyjemny mocny smak (acz słabszy niż w pajarito) i bardzo długo się wypłukuje, więc można zalewać i zalewać ;) Z despaladą tak samo, z tym, że jest potwornie mocna.
2/3 to sporo :P  aczkolwiek można tyle sypnąć. Mnie tam starczy 1/3 kubka.
Obrazek
Nephren Mężczyzna
Miłośnik Tabaki

Avatar użytkownika

Ulubiona tabaka: Wilsons of Sharrow Honey Menthol

Odp: Yerba Mate

Postprzez Szymon Tabacznik 3 mar 2008, o 13:30

Faktycznie, polska "wagówka" to okropeczny syf. Jak sobie kupiłem za pierwszym razem, była dobra. Za drugim jeszcze lepsza, wczoraj- myślałem że zwrócę naturze, co naturalne ;) Więc przymierzam się do kupna na allegro.
A tykwę lepiej kupować na allegro lub w sklepach internetowych, bo jak chciałem kupić w herbaciarni, to chcieli mi sprowadzić na 80.00 zł. A ja taką samą widziałem na allegro za 40, więc wybór prosty.
Syr 7,1

"Martwi nie pijają herbaty."
Szymon Tabacznik Mężczyzna
Miłośnik Tabaki

Avatar użytkownika

Ulubiona tabaka: Aecht Altbayerischer Schmalzler

Odp: Yerba Mate

Postprzez grabarz 3 mar 2008, o 14:51

Piję yerbe od tygodnia, czas na głos własny. Zamówiłem Pajarito, dostałem próbkę Rosamonte. Myślałem, że w smaku będzie to okropne, a jest zupełnie inaczej. Napar bardzo mi smakuje, tylko wygląda odrzucająco. Jak ktoś to widzi pierwszy raz to bardzo mi współczuje, że nie mogę pić kawy.

Bardziej smakuje mi Pajarito, Rosamonte szybko traci smak, ale jest dobra na początek, żeby się przyzwyczaić. Najważniejsze jest jednak działanie. I tutaj niektórzy kawosze mogą być zaskoczeni, że yerba nie daje kopa, a jednak pobudza. Ja bym ten stan określił tak: czuję się, jakbym piętnaście minut temu się obudził i był bardzo wyspany. Nie wiem jak u innych, ale na mnie yerba działa bardzo mocno. Wczoraj i przedwczoraj wypiłem sobie kubek ok. 21 i do godziny 4 nie mogłem zasnąć (co ciekawe, zastanawiałem się dlaczego, zupełnie nie połączyłem yerby z bezsennością, dopiero dzisiaj mnie tknęło).

Nie mogę sobie jeszcze do końca poradzić z pyłem. Sypię ok. 1/3 kubka, zalewam zimną wodą, wbijam rurkę, po kilku minutach wlewam gorącą wodę i raz pył jest cały czas, a raz tylko na początku. Trochę mi to przeszkadza, bo cały czas wydaje mi się później, że mam włos w buzi (jakiś błąd mózgu, czy co).
http://absyntowysalonik.prv.pl
super śmieszne komiksy (moje)
grabarz Mężczyzna
Złoty Tabacznik 2007

Avatar użytkownika


Odp: Yerba Mate

Postprzez Nephren 3 mar 2008, o 15:22

grabarz napisał(a):Nie mogę sobie jeszcze do końca poradzić z pyłem. Sypię ok. 1/3 kubka, zalewam zimną wodą, wbijam rurkę, po kilku minutach wlewam gorącą wodę i raz pył jest cały czas, a raz tylko na początku. Trochę mi to przeszkadza, bo cały czas wydaje mi się później, że mam włos w buzi (jakiś błąd mózgu, czy co).

A wstrząsasz tym przed zalaniem wodą? Tzn. sypiesz yerby, zakrywasz otwór kubka dłonią i potrząsasz. Pyl wtedy przedostaje się na wierzch. Następnie dobrze jest przechylić kubek i usypac yerbę...no niech będzie rysunek:
http://img264.imageshack.us/img264/2505/yerbaak2.png
Trochę niechlujnie, ale mam myszkę bezprzewodową i baterie się wyczerpują, więc kiepsko się w paincie rysuje. W każdym bądź razie, susz jest sobie usypany z boku, a w puste miejsce wtykamy bombillę. A dalej standardowo - zalewamy zimną wodą i dolewamy ciepłej. W ten sposób pył pozostaje cały czas na wierzchu i nie powinien przedostawać się do bombilli. No i wiadomo, nie mieszamy.
Obrazek
Nephren Mężczyzna
Miłośnik Tabaki

Avatar użytkownika

Ulubiona tabaka: Wilsons of Sharrow Honey Menthol

Odp: Yerba Mate

Postprzez Szymon Tabacznik 3 mar 2008, o 15:27

Właśnie sobie zrobiłem yerby z Tatą i powiem wam jedną zaprawdę ;) Jak się kupuję mate w herbaciarni na rogu, jest to porównywalny uczynek, do losowania lotto. Raz jest dobra, raz ohydna. Jak ktoś lubi niespodzianki, proszę bardzo, ja jutro kupuję Pajarito na allegro. Ale dziś był dobry los i mam wyśmienitą, Wasze zdrowie, drodzy forumowicze, i pamiętajcie: Nigdy nie sparzcie Świętego Ziela, bo obrazi się i nie będzie dobre ! ;)
Syr 7,1

"Martwi nie pijają herbaty."
Szymon Tabacznik Mężczyzna
Miłośnik Tabaki

Avatar użytkownika

Ulubiona tabaka: Aecht Altbayerischer Schmalzler

Odp: Yerba Mate

Postprzez grabarz 3 mar 2008, o 15:56

A widzisz Nephren, o tym zapomniałem. Od jutra robię tak, jak mówisz. Dziś mam jeszcze na jakieś 4 herbatki, więc nie będę wyrzucał. Dzięki za radę.
http://absyntowysalonik.prv.pl
super śmieszne komiksy (moje)
grabarz Mężczyzna
Złoty Tabacznik 2007

Avatar użytkownika


Odp: Yerba Mate

Postprzez michal. 3 mar 2008, o 16:15

Koniecznie trzeba zalać najpierw zimnej wody a następnie gorącej ? Nie można zalać tego mineralną? Albo samą gorącą wodą tak z 10 min. po zagotowaniu? I jeszcze mieszanie: zatykam ręką naczynko i normalnie góra/dół potrząsam, czy na boki jakoś ?
michal. Mężczyzna
Miłośnik Tabaki

Odp: Yerba Mate

Postprzez Nephren 3 mar 2008, o 16:19

Można i gorącą po 10-15 minut od zagotowania. Po prostu jak się wcześniej zimnej naleje to fusy rozmakają i potem trochę lepiej naciąga :) Nic się nie stanie, jak się wczześniej zimnej nie wleje. Gorzej, jak się zaleje zbyt gorącą. A potrząsanie - góra/dół.
Obrazek
Nephren Mężczyzna
Miłośnik Tabaki

Avatar użytkownika

Ulubiona tabaka: Wilsons of Sharrow Honey Menthol

Odp: Yerba Mate

Postprzez L. Ostrowski 3 mar 2008, o 23:15

Od kilku dni eksperymentuję z yerba mate. Zaopatrzyłem się w dwa rodzaje: Pajarito Menta Limon i Rosamonte Especial. O ile ten pierwszy jakoś ujdzie, o tyle drugi - tragedia. Podobnego świństwa dawno nie piłem. Nie dość, że smak okropnie gorzki, to jeszcze ta nuta wędzonki. Fatalne. Przyznam, że mnie to zaskoczyło, bo na ogół wykazuję dużą tolerancję na nowe smaki, a tu taka porażka. No cóż, nie każdy musi być admiratorem yerby.
Admini i Moderatorzy! Ustanawiajcie najsurowszy porządek rewolucyjny, bezlitośnie zwalczajcie próby siania anarchii ze strony pijaków, chuliganów, kontrrewolucyjnych junkrów, korniłowców i temu podobne!
Łukasz
L. Ostrowski Mężczyzna
Moderator

Avatar użytkownika

Ulubiona tabaka: Perlesreuter Schmalzler

Odp: Yerba Mate

Postprzez Tabacznik z Lbn 3 mar 2008, o 23:49

L. Ostrowski napisał(a):Nie dość, że smak okropnie gorzki, to jeszcze ta nuta wędzonki.


Konserwatysto, próbowałeś już tej odmiany? Pytam, bo pamiętam, że lubisz takie klimaty. Dobrze by się komponowało z Gekachelterem. ;)

A co do samego tematu yerby - forum wyznacza nowe trendy: najpierw ASG, jala neti, teraz ten napój. Nudno nie jest. :)

A co mi tam, też sobie to kupię (jak to się w końcu wymawia - zierba, jerba, herba?)!

Ortografię niemiecką też sprawdzam. Poza tym sugestie jakoby wędzonka z yerba mate była podobna do tej z gekachelter są po prostu obraźliwe dla tej ostatniej! / Łukasz
Ostatnio edytowano 5 mar 2008, o 00:36 przez L. Ostrowski, łącznie edytowano 1 raz
Tabaka... to także ludzie. Ludzie, których warto poznać.

Top25snuff
Tabacznik z Lbn Mężczyzna
Miłośnik Tabaki

Avatar użytkownika


Odp: Yerba Mate

Postprzez Arkanadien 4 mar 2008, o 00:14

Ja też kupiłem Yerbe.. :D
Kilogramowa Amanda klasyczna... biała
bardzo smaczna..
Noszę w termosiku na zajęcia :)
Lekko gorzkawa.. generalnie dość podobna w smaku do zielonej herbaty.. tylko lekko inna gorycz jest :)
Arkanadien Mężczyzna
Miłośnik Tabaki

Avatar użytkownika

Ulubiona tabaka: wos honey menthol

Odp: Yerba Mate

Postprzez Szymon Tabacznik 4 mar 2008, o 17:11

A jeżeli chodzi o sprzęt, to jak do tego podchodzicie? Ja jakoś nie mogę się przekonać do zapłacenia 30.00 zł za, no, w końcu bądź co bądź, słomki. Więc zrobiłem sobie sam, i powiem że całkiem dobrze się sprawuje.
A wy, jak odnosicie się do profesjonalnego sprzętu?
Syr 7,1

"Martwi nie pijają herbaty."
Szymon Tabacznik Mężczyzna
Miłośnik Tabaki

Avatar użytkownika

Ulubiona tabaka: Aecht Altbayerischer Schmalzler

Odp: Yerba Mate

Postprzez Nephren 4 mar 2008, o 17:40

No ja złapałem okazję i kupiłem paczkę Rosamonte razem z nową bombillą za 20 złotych. Poza tym, to nie jest do końca słomka, to jest filtr. Jasne, można zrobić w domu, ale jak się zamierza pić yerbę ciągle, to lepiej zainwestować w metalową rurkę z sitkiem ;)  Wygodniej po prostu, poza tym bombille są dosyć trwałe, więc to wydatek na jeden raz jest. 
Obrazek
Nephren Mężczyzna
Miłośnik Tabaki

Avatar użytkownika

Ulubiona tabaka: Wilsons of Sharrow Honey Menthol

Odp: Yerba Mate

Postprzez grabarz 4 mar 2008, o 18:05

Niby faktycznie te 30 zł to dużo jak za kawałek metalu, ale problem w tym, że czegoś takiego się nie zrobi samemu. Można kupić metalową rurkę i pić przez watę, tylko wtedy yerba wygląda jeszcze gorzej. Przyznam, że sam czułem pewien dyskomfort, patrząc na ceny słomek, ale cóż, trzeba to kupiłem. Natomiast na pewno nie zdecyduję się na tykwę. Wolę pić z kubka.
http://absyntowysalonik.prv.pl
super śmieszne komiksy (moje)
grabarz Mężczyzna
Złoty Tabacznik 2007

Avatar użytkownika


Odp: Yerba Mate

Postprzez L. Ostrowski 5 mar 2008, o 00:37

Jakby ktoś chciał bombillę za... no, niech stracę, 15 zł + koszty przesyłki, niech da znać. Mało używana!
Admini i Moderatorzy! Ustanawiajcie najsurowszy porządek rewolucyjny, bezlitośnie zwalczajcie próby siania anarchii ze strony pijaków, chuliganów, kontrrewolucyjnych junkrów, korniłowców i temu podobne!
Łukasz
L. Ostrowski Mężczyzna
Moderator

Avatar użytkownika

Ulubiona tabaka: Perlesreuter Schmalzler

Odp: Yerba Mate

Postprzez Lob19 5 mar 2008, o 16:58

Yerba Mate pilem na potege bedac w Argentynie :) Tam smakowala wybitnie, z reszta z jakichs powodow tam zaparzala sie lepiej, byla goraca dluzej i mocniej pobudzala. Poza tym tykwa ktora przywiozlem do Polski sie rozmokla i zgnila.. mam jeszcze jeden metalowy kubeczek, ale jakos mnie nie ciagnie do mate..
Poczekam do nastepnej wizyty w Ameryce Poludniowej ;)
Lob19 Mężczyzna
Miłośnik Tabaki

Avatar użytkownika

Ulubiona tabaka: dowolna byle by stara i zwietrzala

Re: Yerba Mate

Postprzez Jimbo 6 mar 2008, o 12:00

Właśnie sączę sobie czwarte zalanie Rosamonte. Pierwsze mnie przeraziło - ta wędzonka o której wspomniał Łukasz mnie zniechęcała - każde kolejne zalanie jest łagodniejsze w smaku przez co przyjemniej mi się ja pije. Chociaż powoli też przyzwyczajam się do tego smaku. Myślę, że kolejną porcję będzie mi się piło dobrze już od pierwszego zalania. Przygotowałem napój według sposobu Nephren'a i wszystko wyszło dobrze - nie łykam paprochów przez bombillę, nie zapycha mi się nic. Faktycznie jak przechyliłem i wstrząsnąłem kubkiem to sporo pyłu zostało mi na dłoni - picie tego nie było by pewnie zbyt przyjemne.

Co do działania to nie wiem czy to autosugestia czy nie, ale "coś czuję". Nie mogę powiedzieć żeby Yerba zadziałała na mnie jakoś pobudzająco czy euforycznie, ale czuję się inaczej niż przed wypiciem. Przyznam się, że działania kawy nigdy nie uświadczyłem - nawet pijąc porządną kawę z ekspresu i liczyłem na to że ten napój na mnie zadziała. Nie spodziewałem się wiele więc nie jestem jakoś zawiedziony.

Zdrówko!
Jimbo Mężczyzna
Miłośnik Tabaki

Avatar użytkownika

Ulubiona tabaka: Andechs Spezial

Re: Yerba Mate

Postprzez Szymon Tabacznik 6 mar 2008, o 12:36

Mnie to ogólnie mówiąc w mate odstraszyła cena...Ale jak się okazało system da się obejść ;)
Calabaza? Po co? Mam filiżankę, o takiej samej pojemności, do tego klimatycznie zieloną.
Bombilla? Dać 20 zł za kawałek metalu z sitkiem?:O Nie, jeśli ma się w domu miniszlifierkę i trochę zacięcia. Za złotówkę można kupić w ogrodniczym wysuszony bambus. Obcinamy go tak, by na dole miał zatkane "kolanko" a na górze bez kolanka. Drutem lub trzonkiem pędzla robimy wewnątrz pusto. Następnie wybieramy odpowiednie wiertełko i robimy duuużo dziureczek. Tadam! Bombilla jak się patrzy, piję przez nią już ponad tydzień i mogę powiedzieć, że jestem z niej zadowolony i dumny :D.
Więc, nie dajcie się obedrzeć systemowi, do dzieła! ;)
Szymon Tabacznik Mężczyzna
Miłośnik Tabaki

Avatar użytkownika

Ulubiona tabaka: Aecht Altbayerischer Schmalzler

Następna strona

Powrót do Różności

Kto przegląda forum

cron